Kolej miejska do Łęgu i na Dużej Obwodnicy – zadaj pytanie, zgłoś pomysł lub uwagę

Po rocznej przerwie spowodowanej koronawirusem wracamy do procedowania naszego obywatelskiego projektu uchwały – apelu Sejmiku w sprawie rozwoju szybkiej kolei aglomeracyjnej do Łęgu i na Dużej Obwodnicy Kolejowej Krakowa. Wraz z częściowym odmrożeniem obostrzeń epidemicznych pod koniec maja zaczniemy w końcu zbierać wymagane tysiąc podpisów (fizycznych, na specjalnym blankiecie sejmikowym), które są potrzebne do skierowania projektu uchwały pod obrady Sejmiku. W międzyczasie opracujemy materiały na temat proponowanej koncepcji rozwoju SKA i odpowiemy na pojawiające się pytania – zachęcamy zatem do ich zadawania przez formularz, umieszczony na końcu artykułu.




Czego dotyczy projekt uchwały?

Województwo Małopolskie od 2013 roku rozwija projekt SKA, czyli Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej. Zaczęło się od utworzenia 2 grudnia 2013 roku wojewódzkiej spółki Koleje Małopolskie, następnie pod koniec 2014 roku ruszyła pierwsza linia SKA: Kraków Główny – Wieliczka Rynek Kopalnia. Jeszcze wcześniej na bazie dawnej łącznicy kolejowej utworzono linię kolejową do krakowskiego lotniska – na podobnej zasadzie obecnie chcemy wykorzystać zdegradowaną linię towarową Kraków Olsza – Kraków Łęg. System krakowskiej SKA stopniowo rozwijał się o kolejne linie: Wieliczka Rynek Kopalnia – Kraków Lotnisko, Sędziszów – Kraków – Skawina, Kraków – Tarnów. Przy udziale finansowym miasta Krakowa powstawały nowe przystanki kolejowe (m. in. Bronowice, Opatkowice), a od 2017 roku dzięki decyzjom Ministerstwa Infrastruktury trwa gruntowna przebudowa Krakowskiego Węzła Kolejowego w centrum miasta, wraz z dobudową drugiej pary torów, po których będą się poruszać tylko pociągi aglomeracyjne.

Obecnie realizowane projekty nie przewidują jednak wykorzystania Małej Obwodnicy Kolejowej i linii nr 947 do Łęgu oraz tylko częściowo zakładają rozwój połączeń aglomeracyjnych na Dużej Obwodnicy. Politycy, urzędnicy i eksperci nie mówią jednak „nie”, zwłaszcza że o wykorzystaniu krakowskich linii towarowych do przewozów pasażerskich mówi się już od lat 60-tych XX wieku. Powstało na ten temat wiele poważnych publikacji eksperckich i generalnie gdyby sytuacja nie dotyczyła Krakowa tylko jakiegoś bardziej dynamicznego i otwartego na zmiany miasta, po Małej Obwodnicy już dawno jeździłyby regularne pociągi kolei miejskiej, podobnie jak to ma miejsce w Trójmieście. Rezolucje w tej sprawie kilkukrotnie podejmowała Rada Miasta Krakowa oraz rady dzielnic, jednak decydujący głos w temacie kolei aglomeracyjnej ma nie miasto, ale Sejmik Województwa Małopolskiego. Stąd właśnie nasza inicjatywa obywatelska. Skoro eksperci i decydenci wahają się nad tym, czy rozwijać kolej również na linii do Łęgu, chcemy jako strona społeczna rozwiać ich wątpliwości i dać im dodatkowe argumenty, by poszli zdecydowanie w tym kierunku.

Obywatelski projekt uchwały

Nasz projekt uchwały ma formę apelu, który wzywa marszałka województwa do podjęcia działań na rzecz uruchomienia regularnych połączeń SKA również na Dużej Obwodnicy Kolejowej Krakowa, Małej Obwodnicy i linii nr 947 do Łęgu, wraz z budową nowych przystanków i wspieraniem nowych form dojazdu na przystanek kolejowy (rowerem, hulajnogą, na rolkach, deskorolce). Uchwała nie ma więc charakteru „twardego”, gdyż grupa mieszkańców nie ma takich uprawnień. Jako zwykli mieszkańcy nie będący radnymi możemy jedynie zgłosić projekt apelu (co zrobiliśmy), a i on jest najpierw analizowany przez wojewódzkich prawników i urzędników. My już ten proces przeszliśmy w pierwszej połowie 2020 roku. Zarejestrowaliśmy obywatelski komitet inicjatywy uchwałodawczej i skierowaliśmy do przewodniczącego Sejmiku prof. Jana Dudy projekt naszej uchwały wraz z uzasadnieniem. Początkowo urzędnicy odmówili nam rejestracji, wzywając do „uzupełnienia braków formalnych” w ciągu siedmiu dni i przedstawiając całą listę zastrzeżeń. W procedurze odwoławczej zmodyfikowaliśmy projekt zgodnie z przesłanymi uwagami i przedstawiliśmy obszerny raport uzasadniający potrzebę społeczną rozwoju SKA do Łęgu (urzędnicy początkowo tę potrzebę zakwestionowali). Tym razem się udało – nasze argumenty przekonały urzędników i dostaliśmy od profesora Dudy oficjalną zgodę na dalsze działania, czyli zbiórkę wymaganego tysiąca podpisów.

Niestety zbiegło się to w czasie z pandemią koronawirusa i kolejnymi lockdownomi, dlatego rozpoczęcie zbiórki podpisów przełożyliśmy do czasu, kiedy epidemia zelżeje, obostrzenia zostaną poluzowane, a spora część mieszkańców uzyska odporność wskutek zaszczepienia lub przechorowania. Ten moment właśnie nadchodzi, dlatego już w połowie lub pod koniec maja, wraz z otwarciem hoteli, restauracji itp. umożliwimy zbiórkę podpisów, apelując równocześnie o robienie tego zgodnie z zasadami bezpieczeństwa epidemicznego i najlepiej wśród osób, które już zyskały odporność.

Równolegle ze zbiórką podpisów będziemy również zbierać Państwa uwagi, pomysły i ważne informacje dotyczące rozwoju SKA czy waszych przyzwyczajeń transportowych, na podstawie czego opracujemy obywatelski raport, uzupełniający podobne analizy i studia realizowane w międzyczasie przez oficjalny zespół badawczy Urzędu Marszałkowskiego. Doświadczenie pokazuje, że takie oddolne spojrzenie lokalnych społeczności pozwala dostrzec wiele ważnych kwestii, które umykają inżynierom transportu patrzącym na sprawę dość wycinkowo. Skupiają się oni głównie na aspekcie stricte matematycznym, a pomijają aspekty społeczne, psychologiczne, socjologiczne czy nawet emocje i odczucia towarzyszące podróżom i wyborze środka transportu.

Inżynierowie opracowujący studium patrzą głównie na takie aspekty, jak liczba mieszkańców, już istniejące potoki pasażerskie i ich modelowanie, odległość do przystanku, czas podróży. Nie mają jednak możliwości zbadania aspektów psychologicznych, takich jak nastawienie mieszkańców poszczególnych osiedli do kolei, samochodu i innych środków lokomocji, skłonności do zmiany nawyków transportowych, czy choćby wpływu przekonań ekologicznych i innych na wybór bardziej przyjaznego środowisku lub po prostu modnego w pewnych kręgach środka transportu.

Na takie pytania odpowie nasz raport i wyjaśnimy to na przykładzie wstępnych badań, które już udało się nam zrobić. Wynika z nich, że mieszkańcy nowych osiedli w Łęgu (Fajny Dom, Sołtysowska Park i in.) w o wiele większym stopniu są skłonni korzystać z SKA nawet jeżeli mieliby mieć stosunkowo daleko na przystanek (np. sporo z nich podjechałoby rowerem lub hulajnogą), niż mieszkańcy starych osiedli nowohuckich którzy mieliby przystanek relatywnie blisko (np. os. Piastów – stara część). Wynika to ze struktury społecznej, wiekowej, poglądów, przyzwyczajeń itp. W skrócie: są osoby które chętnie będą iść pieszo nawet 15 minut by wsiąść do pociągu (bo lubią pociągi, bo mają przekonania proklimatyczne), a są tacy którzy nawet mieszkając tuż obok przystanku Kraków Bieżanów pojadą w sąsiedztwo przystanku Kraków Łobzów samochodem lub autobusem miejskim stojąc w korku, niż pociągiem SKA, nawet jeżeli pociągiem jest szybciej, taniej i wygodniej. Dlaczego? Bo nie są przyzwyczajeni do jazdy pociągiem po mieście, „bo zawsze się jeździło samochodem lub autobusem”, bo nie wiedzą gdzie znaleźć rozkład, bo nie wiedzą jakie są bilety, bo nie chce im się tego sprawdzać, bo wydaje im się to wszystko trudne i skomplikowane nawet, jeżeli takie nie jest, bo nie korzystają z internetu i nowych technologii, bo jeżdżą wszędzie samochodem i z tego nie zrezygnują. Na drugim biegunie są osoby które preferują pociągi i wszystko sobie bez problemu sprawdzą w aplikacji mobilnej, na przystanek kolejowy dojadą rowerem lub wypożyczoną hulajnogą, czy w przypadku młodych ludzi – podjadą na deskorolce (fiszce) czego osoby starsze prawie na pewno nie zrobią. Badania zlecone przez Urząd Marszałkowski takich niuansów nie wychwytują, dlatego nasza inicjatywa obywatelska będzie miała konkretny wkład w rozwój SKA, dostarczymy kolejarzom, urzędnikom, marszałkowi i radnym wojewódzkim dodatkowej porcji wiedzy, która będzie przydatna w planowaniu rozwoju całego systemu.

Do przeprowadzenia tych badań ankietowych przygotowywaliśmy się od dwóch lat rozwijając system osiedlowych grup na Facebooku obejmujących obszar postulowanego rozwoju systemu SKA. Obecnie w naszych grupach jest już łącznie prawie 30 tysięcy mieszkańców, wcześniej poprzez ulotki i ogłoszenia zadbaliśmy o to, by zapisywały się również osoby starsze, wcześniej nie korzystające z Internetu. Jest to już całkiem spora i w miarę reprezentatywna społeczność, a do pozostałych osób dotrzemy offline, m. in. poprzez ankiety papierowe, spotkania gdy już epidemia będzie opanowana itp.

Aspekt edukacyjny i popularyzacja kolei miejskiej

Nasza inicjatywa ma też ważny aspekt edukacyjny w zakresie popularyzacji kolei miejskiej oraz popularyzacji samej idei, że pomiędzy dzielnicami Krakowa można, a nawet warto jest jeździć pociągiem. W Trójmieście i wielu miastach niemieckich czy austriackich jest to oczywistość, w Krakowie wciąż niestety nowość. Przykładowo – już dziś na wielu relacjach kolej jest atrakcyjnym środkiem transportu, na przykład dla osób mieszkających w Bieżanowie czy Prokocimiu a pracujących w pobliżu stacji Kraków Łobzów (np. na ul. Wrocławskiej, na starej Krowodrzy itp.). Albo w przypadku dojazdu z Wadowa lub Luboczy do centrum Krakowa (tu na razie rozkład jazdy jest słaby, ale w odpowiednich godzinach akurat pociąg może nam przypasować). Rola naszej inicjatywy obywatelskiej polega na popularyzowaniu już istniejących oraz planowanych połączeń, zachęcaniu do korzystania z pociągów, dostarczaniu Mieszkańcom informacji o rozkładach jazdy, biletach itp. (ulotki, plakaty z rozkładami na tablicach informacyjnych itp.).

Ważnym aspektem edukacyjnym jest też uświadamianie mieszkańców, że warto jest wspierać rozwój kolej miejskiej nawet jeżeli nie mieszkają stricte w miejscu przyszłego przystanku. Sztandarowym przykładem jest tu Mogiła i Lesisko oraz osiedle Dywizjonu 303, Akademickie, Avia i Orlińskiego, 2 Pułku Lotniczego. W przypadku Mogiły i Lesiska najbliższy przystanek SKA mieściłby się w pobliżu spalonego Archiwum przy ulicy Na Załęczu. Niby daleko, ale osoby w miarę młode, sprawne fizyczne, przy dobrej pogodzie w kilka minut są w stanie dojechać w to miejsce rowerem, hulajnogą, na rolkach lub deskorolce traktując to nie jako przykrą konieczność, ale codzienną porcję ruchu i aktywności fizycznej przy okazji dojazdu do szkoły lub pracy. Z kolei mieszkańcy pozostałych wymienionych wyżej osiedli mogą w kilka minut dojechać na postulowany przystanek SKA Nowohucka autobusem MPK jadącym ul. Stella-Sawickiego i Nowohucką, wspomnianym już rowerem lub w dalekiej przyszłości – również planowanym w tym miejscu tramwajem. Mniej więcej na podobnej zasadzie z popularnej kolejki korzystają mieszkańcy Trójmiasta. Oczywiście to wszystko ma sens dopiero wtedy, gdy tworzy spójny system, gdy jest przejrzysta i atrakcyjna taryfa biletowa, wzajemne honorowanie biletów, dogodny system przesiadek. Temat-rzeka i o tym wszystkim właśnie chcemy pisać, odpowiadać na Państwa pytania i wątpliwości, zachęcać, tłumaczyć i pokazywać możliwości – ale absolutnie nikomu niczego nie narzucać.

Nasza inicjatywa nie jest skierowana przeciwko kierowcom, jest raczej formą działań mających na celu częściowe rozładowanie korków poprzez stworzenie sensownej alternatywy, z której skorzysta przynajmniej część mieszkańców i tym samym zrobi się luźniej na drogach. Miejmy nadzieję, że pomoże to choćby częściowo rozładować niewydolny układ komunikacyjny w rejonie ulicy Sołtysowskiej, Klasztornej, Centralnej, Ciepłowniczej i Nowohuckiej, który wraz z planowaną totalną zabudową okolicy zatka się jeszcze bardziej.

Istniejące i postulowane linie (przykłady, możliwe są modyfikacje):

  1. Wieliczka – Kraków Główny – Lotnisko Balice
  2. Sędziszów – Kraków Główny – Skawina
  3. Kraków Główny – Katowice
  4. Kraków Główny – Tarnów
  5. Kraków Łęg – Pilotów – Olsza – Bronowice – Zabierzów – Krzeszowice – Katowice
  6. Wieliczka – Grzegórzki – Pilotów – Olsza – Lotnisko Balice
  7. Skawina – Kraków Główny – Prądnik Czerwony – Wzgórza Krzesławickie – Lubocza – Wadów
  8. Krzeszowice – Bronowice – Azory – Prądnik Biały – Witkowice – Górka Narodowa – Prądnik Czerwony – Wzgórza Krzesławickie – Lubocza – Wadów – Kościelniki – Wyciąże – Przylasek Rusiecki – Bochnia
  9. Kraków Łęg – Pilotów – Olsza – Bronowice – Lotnisko Balice

W rejonie Żabińca proponujemy powstanie łącznicy kolejowej oraz dużego węzła przesiadkowego. W całym systemie kluczową sprawą jest wspólny bilet oraz umożliwienie sprawnych i częstych przesiadek, np. podjeżdżamy autem lub rowerem na stację przy ul. Sołtysowskiej – jedziemy pociągiem dwa przystanki do Plazy – stamtąd idziemy pieszo lub podjeżdżamy przystanek tramwajem. Na podobnej zasadzie codzienne podróże funkcjonują w miastach w których jest metro, np. w Warszawie, Kijowie, Monachium. Nasz system to nic innego jak naziemne metro, które ma sens pod warunkiem dobrej integracji z innymi środkami transportu – zarówno publicznego (autobusy miejskie, tramwaje, autobusy marszałkowskie – regionalne, pociągi dalekobieżne), jak i osobistego (własny samochód, wypożyczony samochód, rower, rolki, hulajnoga klasyczna, hulajnoga elektryczna, skuter, deskorolka, taksówka itp.).

Masz pytanie lub chciał(a)byś zgłosić uwagę, pomysł, propozycję? Zachęcamy do wypełnienia formularza.

Zachęcamy też do wsparcia naszych działań poprzez zalinkowaną zrzutkę.

Polecamy – ebook „Jak się zorganizować i skutecznie walczyć o swoje. Poradnik dla mieszkańców osiedli peryferyjnych




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *