Słowacja: granica zamknięta tylko dla samochodów. Pieszo, rowerem i na rolkach można ją przekraczać w każdym miejscu

W mediach pojawiła się informacja, że od poniedziałku 5 lipca Słowacja zamyka granicę z Polską i otwarte będą tylko niektóre przejścia graniczne, ale już w Suchej Horze i Łysej Polanie granicy nie przekroczymy. Dopytaliśmy o szczegóły u źródła, czyli w słowackim Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Resort uspokaja: ograniczenia związane z „covid-automatem” dotyczą na razie tylko ruchu samochodowego, zasady traktatu Schengen pozostają natomiast w mocy i nadal osoby zaszczepione będą mogły przekraczać granicę pieszo, rowerem lub na rolkach/deskorolce/hulajnodze w dowolnym miejscu, również na szlaku turystycznym, w lesie, na trasie rolkarskiej Nowy Targ – Trstena lub pośrodku pola. Poniżej – szczegółowe zasady, zachęcamy do lektury, podania dalej i udostępnienia tej informacji w mediach społecznościowych i tradycyjnych.




Bez problemu dla zaszczepionych, potrzebna jest jednak rejestracja w Internecie

Od 14 maja skończył się na Słowacji stan wyjątkowy, a wraz z nim – bardzo dotkliwe ograniczenia dotyczące wychodzenia z domu i podróżowania poza granice swojego okresu (powiatu). To właśnie stan wyjątkowy oznaczał de facto zakaz przekraczania granic, a ściślej mówiąc – bardzo poważne ograniczenia w podróżowaniu na Słowację, m. in. obowiązek kwarantanny i testów. Niezależnie od tego, na granicach pojawiły się fizyczne barykady, tak że niektóre przejścia były po prostu nieprzejezdne. Teraz na niektórych przejściach lokalnych betonowe zapory zapewne powrócą i samochodem ani autobusem (ich i tak nie ma) nie będzie się dało przejechać – ale całkiem legalnie będzie można przekroczyć w tych miejscach granicę pieszo, rowerem lub np. na rolkach czy deskorolce.

Aktualnie Polska należy do tak zwanych „zielonych krajów”, tak że osoby zaszczepione oraz ozdrowieńcy mogą się w miarę swobodnie poruszać. Należy po prostu mieć ze sobą unijny „paszport covidowy”. Jedynym ograniczeniem jest fakt, że przed przekroczeniem granicy należy zarejestrować się w rządowym systemie e-hranica: https://korona.gov.sk/ehranica/#  Warto dopełnić tych formalności i wypełnić formularz nawet, jeśli po prostu idziemy na transgraniczny spacer na kilka godzin lub wybieramy się na rolki z Nowego Targu do Trsteny. Problematyczną kwestią, która wywołała konsternację u osób które nie podróżują z noclegiem, jest konieczność wskazania „adresu odbywania domowej izolacji” czyli adresu noclegu na Słowacji. Zapytaliśmy o to słowackie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wskazując na to, że w systemie nie przewidziano małego ruchu granicznego i sytuacji będących standardem w Tatrach, gdzie trudno jest mówić o „podróży zagranicznej”, raczej jest to wycieczka górska po Tatrach w ramach której wchodzimy na kilka godzin na słowackie szlaki. Ministerstwo przyznało, że obowiązek podania adresu wynika z technicznego przeoczenia, po prostu skopiowano wcześniej obowiązujący formularz z czasu głębokiego lockdownu. W praktyce można w tej rubryce wpisać cokolwiek, również polski adres lub adres słowackiego szałasu w górskiej dolinie. Jeżeli jesteśmy w pełni zaszczepieni i mamy unijny certyfikat, ten fakt oraz sam fakt rejestracji wystarczy.

Słowacja nie zawiesiła zasad Schengen, covid-automat dotyczy ruchu samochodowego a nie pieszego

Obecnie wprowadzane ograniczenia na granicach są konsekwencją stosowania tak zwanego covid-automatu, czyli rządowego algorytmu który nakazuje wprowadzenie określonych ograniczeń i decyzji po wystąpieniu określonych obiektywnych czynników, takich jak liczba zakażeń. Szczegółowo o covid-automacie można przeczytać w tym słowackojęzycznym dokumencie rządowym: https://www.minv.sk/swift_data/source/images/3_COVID%20automat%20Signalizacny%20system%202v4.pdf

Jednym z elementów covid-automatu są ograniczenia wprowadzane na przejściach granicznych. Ale uwaga – po pierwsze, nie jest to robione z myślą o tym, by „dokuczyć Polsce”. W Bratysławie nikt sobie Polską nie zawraca głowy, to miasto graniczy z Austrią i Węgrami, blisko są Czechy, a w świadomości mieszkańców Bratysławy (w tym urzędników) Polska i Ukraina są gdzieś „na końcu świata”. Bratysławczanie przykładają do relacji z Polską podobną uwagę, jak podhalańscy górale do relacji z Litwą, Łotwą i Estonią. Ograniczenia które od 2020 roku pojawiają się na granicy w rejonie Tatr są tak naprawdę jedynie pokłosiem decyzji, podejmowanych w Bratysławie z myślą o „tych naprawdę ważnych” granicach, czyli z Austrią, Węgrami i Czechami. Podhale obrywa jedynie rykoszetem i nikt w Bratysławie w ogóle nie myśli podejmując decyzje, jak to wpływa na nieistotny dla nich, daleki region Podtatrza.

Ale uwaga – zamykanie przejść granicznych nie ma formy czasowego zawieszenia obowiązywania zasad Schengen, czyli oficjalnego przywrócenia kontroli granicznych oraz zakazu przekraczania granicy poza wyznaczonymi przejściami granicznymi. Traktat Schengen przewiduje taką procedurę i np. Polska z tej możliwości skorzystała w 2016 roku podczas wizyty papieża Franciszka z okazji Światowych Dni Młodzieży. Wówczas zasady Schengen zostały oficjalnie zawieszone i nie wolno było przekraczać granicy gdzie się chce, a jedynie w wyznaczonych punktach.

Słowacja natomiast z tej procedury nie skorzystała. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Słowacji uspokaja: „Sprawdziłam, nie ma powodu do paniki, na razie jesteśmy w II stopniu covid-automatu, a to znaczy, że skupiamy się na kontrolach na drogach” – poinformowała nas rzeczniczka Ministerstva vnutra.

Zamknięcie lokalnych przejść granicznych będzie więc przybierać formę fizycznych blokad uniemożliwiających jazdę samochodów, a nie prawnego zakazu przekraczania granicy. Inaczej mówiąc – formalnie rzecz biorąc nie ma żadnego „zamykania granic”, są jedynie zmiany organizacji ruchu samochodowego które spowodują, że będzie wprowadzony zakaz wjazdu (na podstawie przepisów ruchu drogowego, a nie zasad przekraczania granicy) oraz fizycznie nie będzie się dało wjechać np. przez przejścia na Łysej Polanie i Suchej Horze. Na pozostałych przejściach pojawią się nasilone kontrole drogowe, które jednak są dopuszczalne w ramach funkcjonowania Schengen – wciąż w każdym momencie może nas na granicy lub w głębi kraju skontrolować funkcjonariusz Policji czy Straży Granicznej, nie ma w tym nic nadzwyczajnego ani nie jest to żadna forma dyskryminacji.

W mocy pozostaje natomiast schengenska zasada, że pieszo, rowerem lub w inny sposób (rolki, hulajnoga itp.) możemy przekroczyć granicę w każdym miejscu, również w środku pola lub lasu. Oczywiście nie możemy tego robić tam, gdzie zakaz poruszania się wynika z innych przepisów – np. w parku narodowym poza szlakiem czy na czyjejś prywatnej posesji, jeżeli jest ona ogrodzona lub oznaczona jako „wstęp wzbroniony”.

Odpocznijmy od samochodów. Komunikacja publiczna, ruch pieszy i rolki też są fajne!

Co te zasady oznaczają w praktyce? Po pierwsze, nadal osoby zaszczepione mogą swobodnie chodzić po tatrzańskich i podtatrzańskich szlakach, a także przechodzić pieszo przez graniczny most na Łysej Polanie czy omijając betonowe zapory na przejściu Chochołów – Sucha Hora. Możemy spokojnie wyjść na Rysy, Kasprowy lub Grzesia i zejść na słowacką stronę, o ile jesteśmy zaszczepieni, mamy certyfikat i się wcześniej zarejestrujemy. Rolkarze swobodnie mogą korzystać z kultowej trasy Nowy Targ – Trstena (zaszczepieni). Osoby niezaszczepione mają problem (testy, kwarantanna lub ryzyko pokuty), ale to już na własne życzenie.

Po drugie, nie ma problemu z finalizacją prac nad zapowiadaną reaktywacją autobusów transgranicznych Bukowina Tatrzańska – Dolny Kubin, które w te wakacje mają powrócić w formie osobnej polskiej i słowackiej linii, skomunikowanej na granicy. Nawet jeżeli pojawią się betonowe zapory, płynna wymiana pasażerów będzie możliwa, gdyż ograniczenia dotyczą jedynie samochodów i są związane z organizacją ruchu drogowego, a nie dotyczą zaszczepionych pieszych.

Nawiasem mówiąc, opisana wyżej sytuacja może stać się impulsem do tego, by zmienić nasze przyzwyczajenia transportowe. Samochód to nie cały świat, a o negatywnych skutkach nadmiernej motoryzacji indywidualnej powiedziano już wiele. To przede wszystkim problemy ze smogiem, ogromne korki, zabieranie cennej przestrzeni pod ciągle nowe i nowe parkingi, hałas, ryzyko wypadków. Cała cywilizowana Europa od lat robi wszystko, by ograniczyć ruch samochodowy na rzecz transportu zrównoważonego: autobusów, pociągów, rowerów, rolek, ruchu pieszego. Podróż autobusem i ruch pieszy oraz rowerowy nie gryzą. Być może trzeba było aż przymusowego zamknięcia przejść samochodowych, by wymusić na ludziach zmianę przyzwyczajeń transportowych i podróży na Słowację w inny, bardziej przyjazny dla środowiska sposób.

Jakub Łoginow

Polub stronę „Polska – Słowacja – autobusy” na Facebooku

Pozostań z nami i bądź na bieżąco! Zapisz się na nasz newsletter, wypełniając poniższy formularz:



 
 
Wpisz swój adres e-mail.

Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto




Jedna myśl na temat “Słowacja: granica zamknięta tylko dla samochodów. Pieszo, rowerem i na rolkach można ją przekraczać w każdym miejscu

  • 7 lipca, 2021 o 4:24 pm
    Permalink

    A nasz msz pisze jednak tak: Pozostałe przejścia graniczne są zamknięte, również na górskich szlakach. Przejście granicy w górach będzie traktowane jak nielegalne przekroczenie granicy.
    https://www.gov.pl/web/dyplomacja/slowacja
    Więc prosiłbym o jakieś konkretne słowackie źródło, że jest jednak inaczej.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *