Góry z Małopolska PKS: Uklejna i góra Chełm w Beskidach z Krakowa i Myślenic

Ogromną zaletą Krakowa jest możliwość szybkiego wypadu w pobliskie góry, również bez konieczności jazdy autem. Tym razem we współpracy z przewoźnikiem Małopolska PKS polecamy Państwu ciekawy szlak z Myślenic na górę Uklejna i powrót przez górę Chełm. To idealna trasa na jesień, nie tylko tę wczesną, ale również na listopadowe i grudniowe dni, kiedy szybko robi się ciemno, a opisana trasa jest w sam raz również na gorszą pogodę. Do Myślenic można dojechać z Krakowa w niecałą godzinę (uwzględniając korki) za jedyne 6,50 zł. Autobusy kursują co pół godziny od wczesnych godzin rannych do późnej nocy i nie są to ciasne busy, ale normalne, komfortowe autobusy, wyznaczające nowy standard podróży z Krakowa na szlak górski.




Autobus wyjeżdża z dolnej płyty krakowskiego dworca, po drodze można wsiąść na Alejach, Dębnikach, Matecznym, Zakopiańskiej oraz oczywiście w miejscowościach na Zakopiance. Bilet można kupić przez internet lub u kierowcy za gotówkę lub kartą. Rozkład jazdy i szczegółowe informacje są na stronie przewoźnika Małopolska PKS – www.malopolskapks.pl

Dodajmy, że ten sam przewoźnik pod marką Yellow Bus kursuje również na weekendowych trasach z Nowej Huty do Zakopanego oraz na Polanę Palenica przy szlaku na Morskie Oko.

Myślenice – brama w Beskidy

Myślenice znajdują się zaledwie 30 km na południe od Krakowa. W samym miasteczku warto odwiedzić zabytkowy Rynek i okolice. Po powrocie z gór warto tam iść na obiad, kolację lub kawę, lody czy piwo. Rynek prezentuje się całkiem nieźle, zobaczcie zdjęcia.

Góry (Beskidy) zaczynają się już w samym mieście, pieszo z Rynku lub dworca autobusowego Dekada do początku szlaku na Zarabiu idzie się zaledwie pół godziny. Szlaków w okolicy jest dość sporo, dlatego aż dziwne jest, że Myślenice są mało popularne jako baza wypadowa w góry – krakowianie o wiele częściej jeżdżą w dalej położone miejsca, takie jak Babia Góra, Mogielica czy Gorce. Beskidy w okolicach Myślenic są nieco mniejsze, ale równie urokliwe. Znajdziemy tam spokój na szlaku przez cały rok, a dodatkową zaletą jest bliskość Krakowa. Dzięki temu nie musimy wstawać wcześnie rano, by wyjść na szlak i zdążyć z niego zejść przed zmrokiem. Góry w okolicach Myślenic są szczególnie urokliwe jesienią, a w październiku możemy nawet zdążyć wyjść na szlak w ciągu tygodnia, jeżeli wyjdziemy wcześniej z pracy lub stosunkowo wcześnie skończymy zajęcia.

Uklejna i Góra Chełm

Szlaków jest dość sporo, a na początek polecam pętlę Myślenice – Uklejna – Śliwnik – Góra Chełm – Zarabie – Myślenice. Trasa ma 12,6 km i zajmuje cztery godziny (do tego trzeba doliczyć pół godziny na dojście na początek szlaku i drugie pół godziny na powrót). Trasę warto planować korzystając z mapy www.mapa-turystyczna.pl

Nasz szlak (czerwony) zaczyna się na Zarabiu na końcu ulicy Zamkowej. Wchodzimy do lasu i na dolnych zalesionych stokach Uklejny przechodzimy przez rezerwat przyrody Zamczysko nad Rabą – znajdują się tu ruiny średniowiecznego zamku i fosy.

Szlak pnie się łagodnie w górę. Idziemy pięknym lasem bukowym z domieszką innych drzew, przeważnie liściastych. Po jakiejś godzinie i dwudziestu minutach teren się wypłaszcza, jesteśmy już niedaleko od szczytu. Po lewej stronie mijamy charakterystyczny krzyż i punkt widokowy, który łatwo jest pomylić ze szczytem. Faktycznie, jesteśmy już prawie na samej górze, ale szczyt jest nieco dalej – kilkanaście minut stąd.

Dochodzimy do rozwidlenia szlaków. Szlak czerwony, którym zejdziemy w drodze na Śliwnik i Chełm, odbija łagodnie w prawo. My jednak idziemy szlakiem żółtym, by dojść na położony nieopodal szczyt – następnie wrócimy w to samo miejsce. Po drodze mijamy polankę z punktem widokowym i miejscem na biwak i ognisko. Na szczycie Uklejny znajduje się kolejny krzyż, tym razem umieszczony na kopcu papieskim usypanym z kamieni.

Uklejna ma 680 metrów nad poziomem morza. Tymczasem punkt startowy na Zarabiu na ulicy Zamkowej znajduje się na wysokości 290 metrów – to tyle, ile mają wyżej położone miejsca w Krakowie, np. Ostra Góra i Góra Grodzisko w Tyńcu. Pokonujemy zatem 390 metrów różnicy wzniesień. To więcej, niż z Zakopanego na Nosal (260 m), z Zakopanego na Gubałówkę (319 m) i niewiele mniej, niż suma podejść z Kuźnic na Halę Gąsienicową (566 m).

Wracamy ze szczytu żółtym szlakiem do wcześniej mijanego rozwidlenia i idziemy czerwonym szlakiem dalej. Schodzimy w dół, następnie krótkie podejście na Śliwnik i dochodzimy do rozwidlenia szlaków. Następnie idziemy szlakiem zielonym w stronę góry Chełm i Zarabia. Po chwili wychodzimy z lasu i dochodzimy do wioski – przez najbliższą godzinę idziemy asfaltem, odkrywają się przy tym widoki na Beskid Makowski i Dolinę Raby. Niestety, nie ma tu sklepu, dlatego warto we wszystko co potrzebne zaopatrzyć się wcześniej, jeszcze w Myślenicach.

Droga prowadzi na przemian przez wioskę i przez las aż w końcu dochodzimy na szczyt góry Chełm. To największa w okolicy Krakowa góra z wyciągiem narciarskim, są tu wyciągi krzesełkowe i całkiem niezłe warunki do jazdy na nartach lub snowboardzie. Na szczycie znajduje się też restauracja, jednak jesienią jest ona zamknięta.

Do Myślenic schodzimy nadal zielonym szlakiem, który początkowo prowadzi wzdłuż wyciągu krzesełkowego, a zaraz potem odbija w lewo. Idziemy cały czas przez las i po jakimś czasie schodzimy do miasta, a właściwie na jego południowe przedmieścia. Jesteśmy na południowym końcu parku Zarabie, nad Rabą, nieopodal Zakopianki (drogi ekspresowej Kraków – Zakopane). Droga do centrum Myślenic zajmie nam godzinę, po drodze idziemy przez bardzo ciekawy park, możemy też przejść na drugą stronę kładką.

Do autobusu powrotnego możemy wsiąść w centrum Myślenic lub na przystanku początkowym na myślenickim dworcu autobusowym Dekada. Rozkład jazdy i dodatkowe informacje są na stronie www.malopolskapks.pl




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *