Tatry Słowackie najpiękniejsze w październiku. Jak tam dojechać transportem publicznym, jak zaplanować jesienny pobyt? [INFORMACJE PRAKTYCZNE]

Koniec października to ostatni dzwonek, by wybrać się na jesienny urlop w Tatry Słowackie z nastawieniem na chodzenie po wysokich górach. Szlaki w wyższych partiach gór są bowiem jak co roku zamykane od 1 listopada i otwierane dopiero 15 czerwca. Zaletą październikowego wypoczynku są piękne kolory jesieni pomieszane z pierwszym śniegiem, BRAK SMOGU (inaczej niż w polskich górach), spokój na szlakach i co najważniejsze – niskie ceny noclegów. Zwłaszcza słowackie Tatry Wysokie nie należą do najtańszych, dlatego warto się tam wybrać właśnie teraz. Jak tam dojechać transportem publicznym, jakie są aktualne przepisy epidemiczne, gdzie szukać informacji, jak zaplanować pobyt? O tym wszystkim przeczytają Państwo w tym artykule, podajcie go dalej by jak najwięcej osób skorzystało.




Sytuacja epidemiczna i aktualne przepisy

Zacznijmy od wyjaśnienia aktualnej sytuacji epidemicznej i związanych z tym przepisów, w tym zasad przekraczania granicy – bo o to pyta najwięcej osób. Otóż na Słowacji mniej dwa tygodnie wcześniej niż w Polsce (na początku września) rozpoczęła się czwarta fala pandemii. Jest ona jednak na Słowacji nazywana „trzecią falą”. Pierwszej fali (na wiosnę 2020) na Słowacji bowiem nie było, Słowacja ją uniknęła dzięki wczesnemu wprowadzeniu szczelnego lockdownu, co się jednak zemściło w kolejnych falach (drugiej – na jesień 2020 i trzeciej – zimą i wiosną 2021), które wystrzeliły bardziej niż w Polsce wskutek mniejszej liczby osób uodpornionych na wirusa (szczelniejszy lockdown = mniej zachorowań na początku pandemii = mniej ozdrowieńców w późniejszych etapach).

Aktualnie (15 października) sytuacja epidemiczna jest względnie normalna. Jest co prawda więcej niż w Polsce zakażeń w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców (dwu- trzykrotnie), ale życie toczy się w miarę normalnie. Jeśli chodzi o obostrzenia, obowiązują zasady tak zwanego „covid-automatu”. Na podstawie tego algorytmu obowiązuje system analogiczny do naszego dawnego podziału na zielone, żółte i czerwone powiaty (na Słowacji największe obostrzenia mają czarne powiaty), zasady są aktualizowane co tydzień.

Słowackie przepisy dotyczące funkcjonowania hoteli, pensjonatów, restauracji, barów, pubów itp. przewidują wyraźne rozróżnienie na osoby określane w słowackiej terminologii jako OTP (zaszczepione, z negatywnym wynikiem testu lub ozdrowieńcy) oraz pozostałe. Aktualnie teoretycznie hotele, restauracje itp. są dostępne tylko dla osób OTP, czyli np. zaszczepionych lub ozdrowieńców albo z negatywnym wynikiem testu. Dla pozostałych hotele i pensjonaty są teoretycznie nieczynne, a gastronomia jest tylko z okienka i na wynos. W praktyce jest z tym różnie, zasady nie są w pełni przestrzegane.

Przed przyjazdem na Słowację podróżny ma obowiązek zarejestrowania się w systemie e-hranica (na stronie https://korona.gov.sk/ehranica/). Rejestracja jest ważna przez pół roku. Dla osób w pełni zaszczepionych posiadających stosowny certyfikat rejestracja jest banalnie prosta, znikł też kłopotliwy obowiązek podawania adresu. Osoby niezaszczepione muszą niestety odbyć kwarantannę. Są od niej co prawda wyjątki (np. w niektórych przypadkach wystarczy test, czasem nie trzeba nic – np. kierowcy, członkowie delegacji politycznych, sportowcy reprezentacji), jednak nie dotyczą one turystów.

Rejestracja nie jest potrzebna w przypadku dzieci do 12 roku życia. Wówczas dziecko podlega zasadom, które obowiązują jego rodziców czy opiekunów prawnych.

Dokładne zasady i aktualne informacje są dostępne na rządowej stronie www.korona.gov.sk  Jest ona w języku słowackim, dlatego niezmiennie zachęcam do nauki języka (właśnie dla takich sytuacji – by swobodnie czytać słowackie źródła) z naszego ebooka.

Podsumowując – ze względu na wyżej opisane zasady prawne, aktualnie pobyt na Słowacji dla osób zaszczepionych jest bezproblemowy, natomiast legalny pobyt osób niezaszczepionych jest praktycznie niemożliwy.

Tatry Słowackie jesienią. Ale gdzie konkretnie?

Słowacka część Tatr jest czterokrotnie większa niż polska, stąd też naturalne jest pytanie, gdzie konkretnie warto jechać w październiku. Oczywiście to zależy, co chcemy robić, ale na październik zdecydowanie polecam Tatry Wysokie – czyli rejon popularnych kurortów takich jak Stary Smokowiec, Tatrzańska Łomnica, Tatrzańska Kotlina czy Szczyrbskie Pleso. Przede wszystkim jest tam teraz dużo taniej niż w sezonie, a poza tym w tych miejscowościach jest co robić po zejściu ze szlaku – są tu czynne sklepy, restauracje, obiekty usługowe i kulturalne.

Niestety, nie można tego powiedzieć o mniejszych miejscowościach np. w Tatrach Zachodnich czy Bielskich, gdzie o tej porze roku się po prostu zanudzimy. Przykładowo, w Oravicach są już zamknięte popularne w sezonie letnim bufety, również Dolina Rohacka jest teraz dość wymarła. Jeśli chcemy wypocząć w Tatrach Zachodnich, o tej porze roku polecam Zuberec, który jest na tyle dużą wsią, że przez cały rok działają tu sklepy i knajpy – dla miejscowych. Problemem jest jednak mała liczba połączeń autobusowych i tym samym trudność w dojeździe na szlak w Dolinie Rohackiej. Pod tym względem dużo lepiej skomunikowane są wspomniane już miejscowości w Tatrach Wysokich, gdzie nie tylko funkcjonuje dość sporo autobusów, ale też jest kolejka wąskotorowa (Tatrzańska Elektryczka). Kursuje ona na dwóch liniach: Tatrzańska Łomnica – Stary Smokowiec – Szczyrbskie Pleso i Stary Smokowiec – Poprad. Stąd też w przypadku gorszej pogody zawsze możemy wyskoczyć sobie do Popradu, a stamtąd są też świetne połączenia kolejowe do Koszyc – drugiego największego miasta na Słowacji, do którego jedzie się pociągiem z Popradu w półtorej godziny. Rozkłady jazdy słowackich autobusów i pociągów można sprawdzić w uniwersalnej wyszukiwarce www.cp.sk

Jak dojechać w Tatry Słowackie?

Niestety, decyzją Michała Pierzchały, dyrektora departamentu transportu małopolskiego Urzędu Marszałkowskiego, w 2020 roku została zlikwidowana uruchomiona przez jego poprzednika popularna linia transgraniczna łącząca polskie i słowackie Tatry. Pisaliśmy już o tym na naszym portalu wielokrotnie. Aktualnie między Małopolską a Słowacją nie kursują prawie żadne autobusy ani pociągi. Jedynym znanym mi wyjątkiem są autobusy Flixbusa na linii Warszawa – Kraków – Dolny Kubin – Rużomberok – Budapeszt.

Przykładowo, wyjeżdżając z Warszawy Zachodniej o 9:00 lub tym samym autobusem z Krakowa o 13:25, będziemy o godzinie 16:50 w Rużomberku. W sam raz zatem zdążymy dotrzeć przed nocą z przesiadką w Tatry Wysokie. O 17:39 mamy pociąg pospieszny do Popradu, w którym jesteśmy o godzinie 18:48. O 19:17 z Popradu odjeżdża „elektryczka” do Starego Smokowca, na miejscu jesteśmy o godzinie 19:41. Nawet gdyby autobus Flixbusa się spóźnił, są jeszcze kolejne połączenia kolejowe Rużomberok – Poprad – Stary Smokowiec, ostatnie którym zdążymy przed nocą jest o godzinie 20:49 (wówczas w Smokowcu jesteśmy o 22:41).

Kolejny sposób, który jednak obowiązuje tylko w weekendy, to wyjazd wcześnie rano (ok. 6:00) z Krakowa autobusem Yellow Bus i wówczas wysiadamy na granicy na Łysej Polanie lub w Chochołowie. Przechodzimy granicę pieszo i dalej jedziemy słowackimi autobusami lokalnymi. O Yellow Busie można poczytać we wcześniejszych artykułach na tatryskate.eu – zachęcamy do przejrzenia naszej strony i lektury naszych tekstów.

Można też dojechać busem z Zakopanego na Łysą Polanę, przejść granicę pieszo i po drugiej stronie wsiąść w autobus lokalny relacji Lysá Poľana – Poprad. Opisaliśmy to dokładnie we wcześniejszym artykule z 2020 roku.

I wreszcie kolejny, bardzo przyjemny sposób – to dojazd w Tatry Słowackie przez Czechy, a konkretnie Ostrawę, Bohumin lub Czeski Cieszyn. Na szczęście kursuje całkiem sporo pociągów relacji Warszawa – Wiedeń i Warszawa – Praga (przeważnie przez Katowice), kursują one przez Zagłębie Ostrawskie na czeskim Śląsku/Morawach, gdzie przesiadamy się w pociąg na Słowację. Rzecz w tym, że Ostrawa, Bohumin i Czeski Cieszyn leżą na magistrali kolejowej łączącej Pragę z Popradem i Koszycami (przez Żylinę). Pociągi relacji Praga – Ostrawa – Czeski Cieszyn – Żylina (i dalej do Popradu i Koszyc) jeżdżą dość często, w dodatku w dobrym standardzie i z dużą prędkością (120 – 160 km/h).

Przykładowo, wyjeżdżając z Gdańska Głównego o 7:53, o 21:41 będziemy w Starym Smokowcu. Podróż wygląda następująco:

Gdańsk Główny 7:53 – Katowice 13:10 (Pendolino Gdynia – Bielsko Biała)

Katowice 15:07 – Bohumin 16:33 (Intercity Przemyśl – Wiedeń)

Bohumin 17:59 – Poprad 21:07 (pociąg Leo Express)

Poprad 21:17 – Stary Smokowiec 21:41 (osobowy – tatrzańska elektryczka)

Mieszkańcy Warszawy, Łodzi, Krakowa, Wrocławia czy Katowic mają dużo więcej możliwości tego typu podróży. Kluczowa sprawa – to dojazd do Bohumina lub Ostrawy, tutaj rozkład można sprawdzić w polskiej wyszukiwarce kolejowej. Natomiast połączenia w relacji Bohumin – Stary Smokovec lub Ostrava – Poprad i inne między Czechami a Słowacją najlepiej jest sprawdzić w www.cp.sk

Pociągi pomiędzy Ostrawą lub Bohuminem a Popradem przejeżdżają przez Czeski Cieszyn i z reguły się tam zatrzymują. A to otwiera kolejne możliwości podróży, polegające na dojeździe do Cieszyna (polskiego), skąd można przejść pieszo na dworzec w Czeskim Cieszynie w ciągu 15-20 minut. Do Cieszyna można dojechać autobusami z Katowic i Krakowa, rozkłady można sprawdzić na stronie www.e-podroznik.pl

Temat będziemy kontynuować – jeżeli chcesz, abyśmy o czymś napisali lub coś szczegółowo wytłumaczyli (np. konkretne sposoby dojazdu), napisz do nas przez formularz kontaktowy.

Zachęcamy do zakupu naszych ebooków, w tym podręcznika języka słowackiego oraz nowej książki „Nieznany sąsiad. Podręcznik współpracy polsko-słowackiej”. To idealna lektura na jesień dla wszystkich miłośników Słowacji.

Jakub Łoginow




Bądź na bieżąco – zapisz się przez poniższy formularz na nasz newsletter:




 
 
Wpisz swój adres e-mail.

Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto

Jedna myśl na temat “Tatry Słowackie najpiękniejsze w październiku. Jak tam dojechać transportem publicznym, jak zaplanować jesienny pobyt? [INFORMACJE PRAKTYCZNE]

  • 31 października, 2021 o 3:36 pm
    Permalink

    Trochę to dziwne i głupie, że połączeń że Słowacją prawie nie mamy i trzeba grzebać w sieci, żeby coś znaleźć.
    Bo jak człowiek zpogranicza Mazur ma dojechać do Bratysławy, to żadna wyszukiwarka nie ma pojęcia.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *