Branża SKATE i turystyka rolkarska w Małopolsce: miejsca pracy, wpływy z podatków, rola w pocovidowej odbudowie gospodarki [RAPORT DLA SAMORZĄDÓW]

Jest porównywalnej wielkości z branżą narciarską, ma większy od niej potencjał wzrostu i jest w stanie szybko stworzyć nowe miejsca pracy oraz przyczynić się do odbudowy turystyki, zniszczonej w czasie pandemii. W przeciwieństwie do branży stoków narciarskich i turystyki rowerowej, jest jednak przez urzędników i samorządowców totalnie nie znana, co istotnie hamuje jej rozwój. Zachęcamy radnych Sejmiku Województwa Małopolskiego, radnych gmin i powiatów, urzędników samorządowych, pracowników Zarządu Dróg Wojewódzkich i Małopolskiej Organizacji Turystycznej do zapoznania się z poniższym raportem dotyczącym charakterystyki branży SKATE (rolki, deskorolka) w rzadko dotychczas przedstawianym ujęciu – nie jako hobby Małopolan, ale jako branża gospodarki dająca zatrudnienie i wpływy z podatków dla lokalnych społeczności, zwłaszcza na Podhalu i Sądecczyźnie.




W omawianej w tym raporcie branży pracują tysiące Małopolan i z każdym rokiem ta liczba przyrasta w imponującym tempie. Branża SKATE rozwija się w imponującym tempie ok. 20-30% rocznie i cechuje się ponadprzeciętną innowacyjnością, zdolnością do powstawania nowych przedsiębiorstw i start-upów, a także przyciąganiem do Państwa gminy nowych turystów, na czym zarabiają właściciele kwater, sklepów i restauracji. Z racji specyfiki, branża SKATE daje także spore możliwości dla tworzenia nowych miejsc pracy. W tym dla szybkiego przekwalifikowania się osób, pracujących wcześniej w innych sektorach turystyki lub gospodarki.

Czym jest skate?

Angielskim słowem skate określa się sporty (a także sposób przemieszczania się) związane z deskorolką, rolkami, a także bardziej niszowymi formami aktywności takimi jak rowery BMX. W dalszych rozważaniach skupimy się przede wszystkim na rolkach i deskorolce oraz poszczególnych ich formach.

Do branży skate pośrednio można zaliczyć również łyżwy i sporty łyżwiarskie (np. hokej), które były pierwowzorem łyżworolek. Nie każdy rolkarz jeździ na łyżwach i odwrotnie, ale w naturalny sposób technika jazdy jest podobna, instruktorzy rolkarscy zimą często pracują jako instruktorzy łyżwiarscy, sklepy rolkarskie zimą często zamieniają się w sklepy ze sprzętem narciarskim lub łyżwiarskim. Jest to istotne zwłaszcza dla Zakopanego i okolic – ale w drugą stronę, czyli aby branża narciarska uzupełniła swoją działalność o rolki i deskorolkę i tym samym znalazła istotne źródło zarobku i zatrudnienia Mieszkańców na wiosnę i lato.

Dla Podhala i innych terenów górskich szczególnie istotne są też nartorolki, czyli letni substytut nart biegowych. Wymagania infrastrukturalne odnośnie nartorolek są praktycznie takie same jak innych małych kółek (łyżworolek czy deskorolki), dlatego w dalszych rozważaniach przyjmiemy, że niemal wszystko to co napisaliśmy o rolkach, odnosi się też do nartorolek (oczywiście ze świadomością oczywistych różnic).

Cechą charakterystyczną skate są małe kółka i związane z tym specyficzne wymagania odnośnie nawierzchni. Rower przejedzie po wszystkim, a rolki, deskorolka i hulajnoga wymagają równej, niefazowanej, ciągłej nawierzchni.

Optymalną nawierzchnią dla rolek i deskorolki jest równy, ale nie śliski asfalt. Dokładnie taki, jaki stosuje się na drogach rowerowych. Nieco gorszym, kompromisowym wariantem jest kostka niefazowana, a więc ta pozbawiona rowków, albo inna równo ułożona nawierzchnia (np. niefazowane płyty, beton wałowany, ekologiczna nawierzchnia z żywicy). Na rolki i deskorolkę nie nadaje się natomiast kostka fazowana ani szorstki asfalt taki jaki jest stosowany na większości ulic w Zakopanem. Da się po tym przejechać, ale jest to bardzo uciążliwe.

Kolejną specyfiką – a zarazem najważniejszą mocną stroną SKATE jest dwoisty charakter tej aktywności. Jest to zarówno aktywność sportowa, rekreacyjna lub krajoznawcza, jak i sposób przemieszczania się z miejsca na miejsce. Na rolkach można zarówno jeździć z motywacją czysto sportową (treningi lub skatepark), jeździć na wycieczki (podobnie jak wycieczki rowerowe), jak i dojeżdżać na rolkach czy częściej na deskorolce do pracy, szkoły, sklepu czy na przystanek. Funkcja transportowa oraz krajoznawczo-turystyczna rolek i deskorolki z roku na rok rośnie, co wiąże się z innowacjami w branży i poprawą infrastruktury. W wyborze właśnie rolek a nie roweru jako środka transportu istotna jest jednak właśnie ta ich sportowa funkcja.

Rolki są o wiele bardziej niż rower efektywne w spalaniu kalorii, bardziej wymagające technicznie i kondycyjnie, ale też dają nieporównywalnie większą niż rower frajdę z jazdy i lepsze efekty zdrowotne. Na rowerze umie jeździć każdy, na rolkach nie. Rolkarze często wybierają właśnie rolki a nie samochód czy rower jako formę dojazdu do pracy, by zmienić przykry obowiązek przemieszczenia się we frajdę z jazdy, zrzucenie zbędnych kilogramów przy okazji codziennych zajęć, korzyści zdrowotnych, endorfin i lepszego samopoczucia dzięki codziennej porcji przyjemnego wysiłku.

Czym jest branża SKATE jako branża gospodarki i jakie są przykłady aktywności biznesowej i zawodowej?

Wróćmy jednak do branży SKATE jako gałęzi gospodarki. Poniżej – przykłady zawodów związanych ściśle z tą branżą, dla których jest to podstawowy sposób zarabiania na życie:

  • instruktor jazdy na rolkach lub deskorolce,
  • pracownik sklepu ze sprzętem rolkarskim / deskorolkowym,
  • pracownik firmy produkującej sprzęt lub skateparki (w Krakowie jest np. firma TechRamps – uznany wykonawca skateparków),
  • serwisant sprzętu rolkarskiego, pracownik serwisu lub wypożyczalni,
  • pracownik krytego biletowanego skateparku lub lodowiska,
  • pracownik działu księgowości, marketingu, sekretariatu, handlowcy i inni w firmach z branży skate
  • pracownik wydawnictwa lub portalu branżowego (analogicznie jak istnieją czasopisma górskie, dziennikarze piszący o górach, tak samo jest z rolkami i deskorolką),
  • rzeczoznawca, ekspert, analityk w branży rolkarsko-deskorolkowej,
  • pracownik Małopolskiej Organizacji Turystycznej, Tatrzańskiej Izby Gospodarczej, Urzędu Marszałkowskiego, sekretariatu Euroregionu Tatry, innych jednostek, odpowiadający za turystykę rolkarską i jej promocję.

Przykładowe firmy z branży STATE:

  • firma projektująca i produkująca skateparki (np. chluba Małopolski – TechRamps)
  • producenci i dystrybutorzy sprzętu i akcesoriów – na razie głównie zagraniczni, ale ze wsparciem marszałka Małopolski być może to nasz region stanie się dobrym miejscem dla powstania start-upów z branży producentów z branży skate?
  • Kryty skatepark lub hala sportowa dla treningów
  • Sklep rolkarski i deskorolkowy – bardzo przydałyby się zwłaszcza w Zakopanem i Nowym Targu, może w Czarnym Dunajcu
  • Pensjonat lub kwatery prywatne przy popularnej trasie rolkarskiej np. trasie Nowy Targ – Trstena lub Nowy Targ – Jezioro Czorsztyńskie, nastawiony na turystów rolkarskich,
  • Bar, bufet, kiosk lub sklep przy popularnej trasie rolkarskiej. Sporo takich obiektów pojawiło się wzdłuż trasy Nowy Targ – Trstena
  • Firma zrzeszająca instruktorów rolkarskich / deskorolkowych.

Korzyści pośrednie – turystyka rolkarska jak termy albo stoki narciarskie

Sami pracownicy branży SKATE to tylko niewielki odsetek spośród obecnych i potencjalnych osób, które utrzymują się z faktu istnienia tej branży lub potencjalnie mają taką możliwość. Małopolska dzięki poczynionym kilka lat temu inwestycjom ma najlepsze w Polsce warunki do jazdy na rolkach na wielokilometrowe wycieczki, a nie tylko kręcenia się po kilkusetmetrowym torze w parku, jak w większości polskich miast i gmin. Te dobre warunki dla długich rolkarskich wycieczek panują zwłaszcza w Krakowie i okolicach (Wiślana Trasa Rowerowa, Puszcza Niepołomicka), na Sądecczyźnie (Krynica – Muszyna), a także na Podhalu. O tym wszystkim szczegółowo można przeczytać w pierwszym w Polsce Przewodniku dla Rolkarzy: Kraków, Małopolska, Słowacja, to lektura obowiązkowa dla małopolskich urzędników, samorządowców i praktyków branży turystycznej.

Paradoksalnie olbrzymią szansą i przewagą Małopolski (zwłaszcza Podhala) jest fakt, że turystyka rolkarska jest branżą stosunkowo młodą (ma zaledwie kilkanaście lat), a w innych regionach warunków do jazdy praktycznie nie ma. Rolkarze z Gdańska, Warszawy czy tym bardziej terenów wiejskich w całej Polsce chcą mieć w końcu miejsce, gdzie będą mogli jeździć na rolkach 80 – 120 kilometrów dziennie po dobrych i atrakcyjnych widokowo trasach i gdzie takie wycieczki będą mogli powtarzać przez kilka kolejnych dni, codziennie gdzie indziej. Szukają przy tym miejsca na urlop, gdzie tę turystykę rolkarską będą mogli uzupełnić o inne, atrakcyjne formy spędzenia wakacji. Mogą być to wycieczki w góry lub spacery po morskiej plaży, atrakcje dużego miasta (np. Kraków, Warszawa, Gdańsk, Wrocław), skorzystanie z bazy rozrywkowej i życia nocnego (dostarczają to choćby zakopiańskie Krupówki, centrum Krakowa, ale też w mniejszym stopniu Rynek w Nowym Targu, Krynica, Muszyna, Szczawnica czy Krościenko). Jedynym jak dotąd regionem, który to umożliwia, jest Województwo Małopolskie.

Odnowa gospodarki i turystyki po pandemii

W momencie pisania tego raportu mamy styczeń 2021 – lockdown, szczyt epidemii, w dodatku zima. To właśnie styczeń, luty i marzec 2021 i działania urzędników w tej sprawie zadecydują, czy w sezonie maj – październik 2021 Małopolska i poszczególne gminy wykorzystają szanse, jakie wiążą się z turystyką rolkarską i branżą skate.

Głównym zarzutem środowisk i ekspertów rowerowych jest to, że branża skate nigdy nie będzie wstanie nawet się zbliżyć do branży rowerowej pod względem liczby użytkowników. To prawda. Ale to jest właśnie największy błąd logiczny ekspertów rowerowych, w tym tych, którzy doradzają marszałkowi województwa. Intencją rolkarzy, deskorolkarzy i pracowników z tej branży wcale nie jest ściganie się na statystyki. Branża rolkarska nie jest ani dodatkiem do spraw rowerowych, czymś robionym przy okazji tematów rowerowych, jak do tego podchodzi Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie czy oficer rowerowy w Krakowie. Nie jest też czymś w kontrze do rowerów z ambicjami je zastąpić. To odrębny byt, z dużym potencjałem, który zasługuje na uwagę i szacunek urzędników. W postaci tego, że zgłębią temat, poproszą specjalistów o konsultacje i porady, przeczytają branżowe publikacje.

Mimo wolnego tempa szczepień można przypuścić, że okres od maja do października 2021 będzie okresem względnej normalności, w której branża turystyczna złapie oddech i choć trochę nadrobi covidowe straty. Branża SKATE oczywiście nie będzie dominująca, ale może być jedną z wielu branż które pomogą małopolskim, w tym zwłaszcza podhalańskim przedsiębiorcom odbudować się po pandemii.

Dużą zaletą branży jest jej innowacyjność. Same rolki i deskorolka są innowacją samą w sobie, czymś innym niż oklepany rower, grupują osoby które chcą czegoś innego i szybko reagują na zmieniające się realia. Zaletą środowisk rolkarskich jest duża solidarność, życzliwość, wyjątkowy jak na Polskę brak hejtu na tematycznych grupach. Rolkarze się wzajemnie wspierają, informacje o nowych inicjatywach i miejscówkach do jazdy rozchodzą się na Facebooku i pocztą pantoflową. Jeżeli od lokalnego samorządu pójdzie sygnał, że powstała 20-kilometrowa trasa na której rolkarze są mile widziani, pocztą pantoflową rozniesie się to na całą Polskę i okolice.

Ale jest jeden warunek. Nie „trasa rowerowa”. Ważna jest kwestia semantyki. Kwestia nazewnictwa, stosowanego języka. Samorządy które chcą rozwijać turystykę rolkarską, muszą skończyć z manierą opowiadania o Szlaku wokół Tatr czy Velo Małopolska jako o „trasach rowerowych”. Trasy rowerowo-rolkarskie – stosowanie takiego określenia w oficjalnych dokumentach i materiałach promocyjnych nie wymaga żadnych dodatkowych środków, a może dużo zmienić, jeśli chodzi o rozwój nowego działu skate-turystyki.

Rekomendacje dla samorządów, branży turystycznej i biznesu

  1. Absolutny zakaz stosowania kostki fazowanej na chodnikach. Jeżeli nie chcecie stosować asfaltu, dobrym rozwiązaniem jest kostka niefazowana, czyli ta bez rowków. Tak samo rozbieralna na wypadek awarii. Kostkę niefazowaną zamiast fazowanej zastosowały Kraków i Zakopane i to rozwiązanie sobie chwalą.
  2. Wprowadzenie powyższej zasady w postaci jakiejś formalnej uchwały lub zarządzenia, a nie tylko medialnej obietnicy. Przykład Nowego Targu pokazuje, co się dzieje z dobrą wolą władz miasta w takich kwestiach. Wiceburmistrz Waldemar Wojtaszek publicznie w mediach (m. in. Tygodnik Podhalański) ogłosił koniec z kostką fazowaną i stosowanie nawierzchni przyjaznych rolkarzom już w roku 2017. Zrobił bardzo wiele w tym kierunku, powstało sporo inwestycji z prawidłowej nawierzchni. Ponieważ jednak ta zasada nie została nigdzie formalnie zapisana, już w roku 2019 i 2020 znów zaczęły się pojawiać chodniki z kostki fazowanej. Nie ma w tym niczyjej decyzji ani złej woli. Po prostu zabrakło doprecyzowania pewnych kwestii w postaci wyraźnych uchwał i standardów.
  3. Turystyka rolkarska nie może być traktowana jako dodatek albo coś dziejącego się samoistnie przy okazji turystyki rowerowej czy tras Velo Małopolska albo Szlaku Wokół Tatr. Niezależnie od tego, że Zarząd Dróg Wojewódzkich oraz Euroregion Tatry robią wiele dobrego dla turystyki rowerowej i siłą rzeczy rolkarze na tym korzystają, potrzeby rolkarzy są też nieco inne. Dla analogii – rowerzyści są użytkownikami dróg wojewódzkich i ZDW mógłby powiedzieć, że po co prowadzić oddzielną politykę rowerową skoro buduje drogi wojewódzkie i obwodnice i rowerzyści też mogą po nich jeździć. Mniej więcej takie są obecne komunikaty ZDW: budujemy drogi rowerowe Velo Małopolska i rolkarze też jako goście po nich jeżdżą, czego chcecie.
  4. Kluczowa i zerokosztowa jest semantyka. Stosujcie określenia: turystyka rowerowo-rolkarska, rowerowa i rolkarska, turystyka rolkarska, trasy rowerowo-rolkarskie zamiast tylko „turystyka rowerowa” i „trasy rowerowe”. To ważne.
  5. Promocja turystyczna. Małopolska już dziś, mimo zastrzeżeń, jest najlepszym i jedynym w Polsce regionem, w którym można uprawiać turystykę rolkarską z prawdziwego zdarzenia. To nasz ogromny sukces, atut i potencjał rozwojowy, którym jednak ani Województwo Małopolskie, ani Miasto Kraków, ani Powiat Nowotarski, ani Miasto Nowy Targ, ani Miasto Muszyna i Krynica, ani gmina Czarny Dunajec, ani też Małopolska Organizacja Turystyczna nie chwalą się na zewnątrz. I to właśnie warto zmienić. Bo jest czym się chwalić już teraz, niezależnie od tego, że warto to jeszcze bardziej rozwijać. Fakt jest jednak taki, że gminy: Kraków, Nowy Targ, Czarny Dunajec, Łapsze Niżne są absolutnymi liderami jeśli chodzi o warunki do turystyki rolkarskiej – i w Polsce ten fakt nie jest powszechnie znany. A szkoda.
  6. Konsultacje z ekspertami i docenienie potencjału branży. Zrozumiałe jest, że urzędnicy którzy nie jeżdżą na rolkach czy desce, nie zajmujący się tym tematem, mogą się na tym nie znać. Warto jednak, by pytali ekspertów, stronę społeczną. Pomożemy!

Jakub Łoginow