Decyzją Piotra Kempfa z Zarządu Zieleni Miejskiej krakowscy rolkarze zyskają kilkanaście kilometrów nowych tras w 2022 roku

Kilkanaście kilometrów atrakcyjnych tras do jazdy na rolkach na wałach Wisły i innych krakowskich rzek, do tego nowe asfaltowe alejki w parkach. Krakowscy rolkarze mają powód do zadowolenia, bo decyzją Zarządu Zieleni Miejskiej, w 2022 roku przybędzie sporo kilometrów nowych tras do jazdy na rolkach.




Budowa nowych tras idealnych na rolki to efekt interpelacji poselskich składanych przez ówczesnego posła na Sejm RP Grzegorza Lipca, który przez cały 2019 rok intensywnie zabiegał o podjęcie przez Wody Polskie remontu wałów wiślanych i wałów innych krakowskich rzek. Przed podjęciem przez posła Lipca interwencji modernizacja wałów była jedynie w dalekich, niedookreślonych planach. Grzegorz Lipiec zastosował strategię, by co chwilę pytać Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, co przez ostatni miesiąc resort i podległe mu jednostki zrobiły w temacie remontu wałów w rejonie Tyńca i Przylasku Rusieckiego. Poskutkowało – urzędnicy po dziesięciu latach marazmu wyciągnęli projekty remontu wałów z zakurzonej szuflady i zaczęli je procedować. Efektem działań Grzegorza Lipca jest trwająca właśnie przebudowa wałów rzecznych, co otwiera drogę do powstania na nich asfaltowego dywanika przyjaznego rolkarzom.

Ta asfaltowa nawierzchnia nie była jednak oczywista i z góry przesądzona. Wody Polskie informowały, ze one tylko przebudują wały i umożliwią Miastu Kraków położenie na nich asfaltowego dywanika, na koszt miasta. Decyzję w tej sprawie miał podjąć Piotr Kempf. Mógł albo zrezygnować z tej inwestycji, wówczas pozostałaby nawierzchnia szutrowa, albo podjąć decyzję o wylaniu na wałach asfaltu. Zdecydował na korzyść rolkarzy.

Jak informuje dyrektor, już latem 2022 roku powinny pojawić się asfaltowe dywaniki na remontowanych obecnie wałach Wisły w Nowej Hucie, w tym na przedłużeniu popularnej wśród rolkarzy trasy nadwiślańskiej w Łęgu oraz na wałach w rejonie Przylasku Rusieckiego. Asfalt już teraz jest wylewany na wałach Wisły w rejonie Tyńca, wskutek czego popularna trasa rolkarska z Dębnik do toru kajakowego Kolna będzie przedłużona o kilka kilometrów, prawdopodobnie na rolkach będzie można dojechać aż do Skawiny lub nawet dalej.

Niezależnie od tego, decyzją Piotra Kempfa przyjazny rolkarzom jest też zrewitalizowany Park Aleksandry w Bieżanowie i kilka innych miejsc. Nie było to wcale takie oczywiste, gdyż rozważano tam również nieprzyjazną rolkarzom nawierzchnię szutrową.

Piotr Kempf jest przy tym krytykowany przez dużą część aktywistów miejskich za rozwiązania, które w ich ocenie prowadzą do niszczenia walorów przyrodniczych niektórych miejsc. Do najbardziej oprotestowanych inwestycji Zarządu Zieleni należy zwłaszcza rewitalizacja Parku Zakrzówek, leżącego na terenie Bielańsko-Tynieckiego Parku Krajobrazowego. Aktywiści protestowali również przeciwko planom rewitalizacji Parku Bednarskiego, ich zdaniem wiązały się one ze zbyt dużą wycinką drzew i zanadto wysokim kosztem, krytykowano również postawienie barierek przy skałach. Krytyka dotyczy również faktu, że miasto zdaniem aktywistów i radnego Łukasza Maślony zbyt dużo pieniędzy przeznacza na rewitalizację już istniejących parków co ich zdaniem może poczekać, a za mało na wykup terenów zielonych pod nowe parki i lasy.

Jakub Łoginow